Opis i informacje:
Na olbrzymim obszarze Azji Środkowej wznoszą się liczne, potężne systemy górskie. Te najbardziej znane to Himalaje, jeden z najpotężniejszych i najwspanialszych systemów, tworzący pas o długości 2500 km, szeroki na około 250 km, zamykający od północnej strony subkontynent indyjski. Ponad tysiąc jego szczytów przekracza wysokość 6000 m, 110 ma ponad 7300 m, a najwyższy z nich Mount Everest – 8848 m.
Łagodnym przejściem pomiędzy Himalajami, a następnym słynnym systemem górskim – Karakorum, są pasma Zanskaru i Ladakhu (przez niektórych określane mianem Tybetu Indyjskiego), które z geograficznego punktu widzenia należą do Himalajów Zachodnich. Góry Ladakhu nie są tak wysokie jak te w Nepalu, jednak trekking w nich, a zwłaszcza w Dolinie Markha, prowadzi nas w pobliże dwu malowniczych, pokrytych śniegiem szczytów: Stok Kangri (6123 m) i Kang Yaze (6401 m).
Szlak trekkingu, liczący około 96 km, przebiega przez dwie wysoko położone przełęcze : Ganda La (4970 m n.p.m.) i Kongmaru La - 5200 m n.p.m. Prowadzi przez odizolowane doliny Rumbak i Markha, leżące w obszarze, powstałego w 1981 roku, obejmującego 600 km2, Parku Narodowego Hemis, gdzie nie ma dróg, wiosek jest niewiele, a te które są, oddalone są od siebie o parę godzin marszu.
Trekking oferuje nie tylko wspaniałe księżycowe krajobrazy i widoki szczytów pokrytych śniegiem, wysoko położonych przełęczy czy rozległych górskich pastwisk. Wędrując, dostrzec możemy świstaki himalajskie (Marmota himalayana), nahury zwane błękitnymi owcami (Pseudois nayaur) i rzadkie ptaki. Spotykamy też ludzi których sposób życia niewiele zmienił się przez wieki.
Szlak biegnący Doliną Markha to jedna z najpopularniejszych tras trekkingowych w Ladakhu, na średnim poziomie trudności, jednak przed rozpoczęciem wędrówki bardzo ważne jest dobre przygotowanie się pod względem aklimatyzacyjnym. Dlatego też siedem pierwszych dni wyprawy łączy w sobie zarówno dotarcie do Ladakhu, zwiedzanie, jak i aklimatyzację.
Trekking w Ladakhu, w Dolinie Markha, to propozycja dla lubiących aktywny wypoczynek, przygodę, bezpośredni kontakt z przyrodą i niestandardowy sposób poznawania świata. W wyjeździe udział może wziąć każdy lubiący piesze wędrówki. Ważne jest by mieć kondycję i świadomość, że jedno czego na pewno nie uda się ominąć to własne zmęczenie. Nagrodą są nieprawdopodobne widoki i satysfakcja z bycia w miejscach do których dociera niewielu. Trasa wędrówki nie zawiera w sobie elementów wspinaczki, nie wymaga specjalistycznych umiejętności i wiedzy z zakresu alpinizmu.
Osoby powyżej 60 roku życia nie powinny uczestniczyć w tej wyprawie ze względu na własne bezpieczeństwo, chyba, że są kondycyjnie do tego przygotowane. W wyprawie nie powinny brać udziału osoby mające problemy z kręgosłupem i dzieci do 12 roku życia.
Zakwaterowanie
W trakcie trekkingu noclegi w namiotach (po 2 osoby w namiocie).
Higiena
Każdego dnia rano i wieczorem do dyspozycji ciepła woda w ilości jednej miski na osobę. Jest to ilość wystarczająca - tak wynika z naszego dotychczasowego doświadczenia w tym rejonie świata. Dobrym uzupełnieniem jest zabranie ze sobą wilgotnych chusteczek używanych do pielęgnacji niemowląt.
Wyżywienie
W cenie trekkingu zawarte są 3 posiłki dziennie: śniadanie, obiad (w postaci suchego prowiantu) oraz ciepła kolacja. Posiłki przygotowywane są na bieżąco przez kucharza towarzyszącego wyprawie. Jedzenie smaczne i urozmaicone.
Zdrowie
Na terenach naszej wyprawy nie występuje zagrożenie malarią, nie ma wiec potrzeby stosowania profilaktyki przeciwmalarycznej.
Przed wyjazdem do Ladakhu nie ma obowiązku poddawania się żadnym szczepieniom. Zalecamy jednak szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, durowi brzusznemu, błonicy oraz tężcowi. W Ladakhu nie występują większe zagrożenia zdrowotne. Najczęściej spotykane są:
- nieżyt przewodu pokarmowego (spowodowany nie tyle złymi warunkami higienicznymi, jak się powszechnie uważa, ale kompletnie odmienną florą bakteryjną). Rzadko ma poważny przebieg i ustępuje po 2-3 dniach.
- choroba wysokościowa.
- poparzenia skóry wskutek oddziaływania silnego promieniowania UV. Konieczne jest używanie kremu przeciwsłonecznego z możliwie najwyższym faktorem (nawet 50).
Ogólnie problemy zdrowotne zdarzają się rzadko, dzięki niezwykle sprzyjającemu klimatowi.
NALEŻY BEZWZGLĘDNIE PRZED WYJAZDEM UDAĆ SIĘ DO WŁAŚCIWEGO LEKARZA I PODJĄĆ WŁASNĄ DECYZJĘ NA TEMAT PROFILAKTYCZNYCH SZCZEPIEŃ ORAZ ZAŻYWANIA STOSOWNYCH LEKARSTW
Ekwipunek: plecak zasadniczy lub miękka torba, plecak podręczny, śpiwór, kurtka przeciwwiatrowa typu goretex (ewentualnie kurtka puchowa), bluza polar, dopasowana termoaktywna bielizna - najlepiej z wełny z merynosów, parę bawełnianych t-shirtów, ręcznik, ciepła czapka, czapka z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne !!! , wygodne buty trekkingowe (górskie), kije trekkingowe.
Apteczka podręczna (osobista)
Środki opatrunkowe takie jak bandaż zwykły i elastyczny, plastry, gaziki wyjałowione, plastry na odciski;
Preparaty witaminowe przeznaczone dla osób podejmujących intensywny wysiłek fizyczny;
Antybiotyk o jak najszerszym spektrum działania (koniecznie skonsultować z lekarzem!) np. Cipronex – zalecany w przyp. dolegliwości żołądkowych lub Amoxycyllina – zalecany w przyp. zapalenia płuc i anginy;
Polopiryna lub aspiryna;
Smecta – łagodzi objawy biegunki, Carbo Medicinalis (węgiel);
Tabletki przeciwbólowe (np. paracetamol);
Antyseptyk (np. jodyna) na otarcia naskórka i drobne rany;
Cardiamid Coffein – stosowany przy niedociśnieniu tętniczym;
Dermosan – krem do stóp;
tabletki do ssania łagodzące kłopoty górnych dróg oddechowych(!).
CENA: po przygotowaniu oferty
TERMINY :
ROK 2011 - na indywidualne zamówienie
minimalma ilość uczestników : 5
- zakwaterowanie: hotel turystyczny klasy A w Ladakhu, hotele turystyczne w Manali i Jispa, 3* hotel w Delhi, namioty w czasie trekkingu oraz w Tsokar i nad Jeziorem Tsomoriri ( po dwie osoby śpiące w jednym namiocie);
- wyżywienie: pełne wyżywienie w czasie trekkingu, trzy posiłki dziennie (niektóre w postaci suchego prowiantu) w Ladakhu, obiad i kolacja w Delhi ostatniego dnia;
- koszty transportu: samochody terenowe w Ladakhu, autokar/mikrobus w Delhi, pociąg z Delhi do Chandigarh;
- opłaty za zezwolenia na wjazd w rejony objęte zezwoleniami i za wstępy do klasztorów;
- ubezpieczenie KL i NW z rozszerzeniem uprawiania turystyki kwalifikowanej;
- obsługę ladakhskiego przewodnika, mulnika, pomocników i kucharza;
- opiekę licencjonowanego polskiego pilota biura TRAVEL PARTNER na całej trasie.
Cena nie obejmuje:
- biletu lotniczego na trasie Warszawa – Delhi; Leh – Delhi – Warszawa oraz związanych z tym opłat lotniskowych,
- wizowania i kosztów wizy indyjskiej,
- napiwków dla kierowców, przewodników i ekipy obsługującej trekking ( kucharz, mulnik, pomocnicy, etc... ),
- wody mineralnej, napoi chłodzących i orzeźwiających;
- dopłaty do pokoju 1-osobowego.
Program ramowy:
TREKKING W DOLINIE MARKHA ( LADAKH - ZACHODNIE HIMALAJE )
Dzień 1: WARSZAWA – DELHI
Spotkanie z pilotem TRAVEL PARTNER na lotnisku Okęcie w Warszawie. Wylot do Delhi przez jeden z europejskich portów lotniczych.
Przylot do Delhi w późnych godzinach wieczornych (wg czasu miejscowego). Przejazd do 3* hotelu. Nocleg.
Dzień 2: DELHI – CHANDIGARH – MANALI
Wczesna pobudka. Przejazd z hotelu na dworzec kolejowy, z którego ekspresem Shatabdi jedziemy do Chandigarh (07:40 – 11:00). Chandigarh (Czandigarh), zaprojektowane przez francuskiego architekta Le Corbusiera na początku lat 50-tych to pierwsze zaplanowane miasto Indii. Po przyjeździe przesiadamy się do samochodów i jedziemy (310 km) doliną Kulu, wzdłuż wiśniowo – jabłkowych sadów, do Manali – 1865 m n.p.m., położonego na końcu doliny. Nocleg w Manali.
Dzień 3: MANALI – ROHTANG – KEYLONG – JISPA
Po śniadaniu obejrzenie świątyni Hadimba Devi a następnie przejazd do Keylong (Kilong) położonego na wysokości 3140 m. W drodze (140 km – ok. 6 – 7 godz. jazdy) pokonujemy przełęcz Rohtang – 3980 m. W Keylong jeśli czas na to pozwoli odwiedzimy Sahsur Gompa. Po przyjeździe do Jispa (Dżispa) (40 km za Keylong) zakwaterowanie w hotelu. Reszta dnia przeznaczona na aklimatyzację.
Dzień 4: JISPA – SARCHU – JEZIORO TSOKAR
Po śniadaniu wyjazd z Jispa. Przed nami około 225 km. Przejazd przez Sarchu (Sarczu) i Pang. Pomiędzy przełęczami Morang a Tanglang La, skręt w drogę prowadzącą na wschód do jeziora Tsokar położonego na wysokości 4485 m n.p.m. Jezioro Tsokar jest słonym jeziorem, na brzegach którego Ladakhowie od wieków uzyskują sól, sprzedawaną następnie w Ladakhu i Kaszmirze. Stąd też często jezioro Tsokar określane jest mianem białego jeziora. Nocleg w namiotach w Pasteureland Camp.
Dzień 5: JEZIORO TSOKAR – JEZIORO TSOMORIRI
Przejazd nad jezioro Tsomoriri (4555 m n.p.m.) znajdujące się w dolinie Rupshu (Rupszu). Jezioro dookoła otaczają sześciotysięczne szczyty. Dolinę zamieszkują nomadzi Czangpa, na co dzień pasterze oraz przewodnicy karawan wędrujących pomiędzy górskimi dolinami Ladakhu, Lahaul i Spiti. Jest tu czas by napawać się urodą okolicy oraz odwiedzić 350 letni klasztor w Karzok. Nocleg w namiotach w Nomadic Camp lub Karnak Camp.
Dzień 6: JEZIORO TSOMORIRI – LEH
Po śniadaniu zostawiamy dolinę Rupshu za sobą i jedziemy przez dolinę Puga, Chumathang (znajdują się tu gorące źródła) do Leh. Czas przejazdu ok. 7 - 8 godzin mimo, że jest to odległość rzędu 220 km. Po przyjeździe do Leh zakwaterowanie w hotelu klasy A. Po południu, jeśli czas na to pozwoli spacer po Leh.
Dzień 7: LEH – TAK TOK – TIKSE – LEH
Po śniadaniu jedziemy do klasztoru Tak Tok, jedynego w Ladakhu, klasztoru sekty Czarnych Czapek czyli tzw. Starej Szkoły, by obejrzeć rytualne tańce wykonywane z okazji odbywającego się tu właśnie buddyjskiego święta. W czasie uroczystości mnisi ubrani w odświętne, kolorowe jedwabne stroje oraz maski demonów i bóstw opiekuńczych tańczą przy dźwiękach surm, trąb i dzwonków na środku niewielkiego dziedzińca świątynnego. Po zakończeniu misteriów, wracając do Leh, zatrzymujemy się i zwiedzamy klasztor w Tikse.
Dzień 8: LEH – SPITOK – JINGCHAN – RUMBAK
czas wędrówki: około 4 godziny, około 3,5 – 4 km, 210 m podejścia
Po wczesnym śniadaniu wyjeżdżamy z Leh, przejeżdżamy przez wioski Spitok, Parka i Phe. Za wioską Phe, z drogi którą jedziemy, rozpościera się efektowny widok na rzekę Indus wijącą się pomiędzy skalnymi ścianami. Przystajemy na zdjęcia i ruszamy dalej do Jingchan (Dżingczan) położonego na wysokości 3600 m n.p.m.
Punktem startowym trekkingu jest miejsce przy kempingu w Jingchan, do którego docieramy po około godzinnej jeździe. Tu zostają także dowiezione i załadowane na muły i konie nasze bagaże. Opuszczamy samochody i rozpoczynamy wędrówkę. Szlak ciągnie się wzdłuż rzeki, którą kilkakrotnie przekraczamy przez małe drewniane mosty. Mijając charakterystyczny, unikatowy dla tego rejonu, okrągły murek mani dochodzimy do pola namiotowego usytuowanego koło wioski Rumbak, leżącej na wysokości 3810 m n.p.m., gdzie spędzamy noc.
Dzień 9: RUMBAK – YURUTSE – BAZA POD PRZEŁĘCZĄ GANDA LA
czas wędrówki: około 5 godzin, około 5 km, 690 m podejścia
Po śniadaniu (godz. 7:30 - 8 rano) pakujemy do podręcznych plecaków pakiety obiadowe (lunch box’y) i wyruszamy. Za Rumbak szlak wije się na zachód. Biegnie w górę strumienia, przecina go i dalej delikatnie pnie się w górę. Idziemy w górę rzeki, przechodzimy przez mostek i zaczynamy iść po zboczu o kolorze gorzkiej czekolady. Stoki górskie w tej okolicy mienią się rozmaitymi kolorami, od czekoladowego, przez beże do głębokiej żółci. Po przejściu około 2 km pojawiają się zielone pola. To znak, że doszliśmy do wioski Yurutse (Jurutse) położonej na wysokości 4210 m n.p.m. Wioska to samotny, trzy piętrowy dom, jedynej zamieszkującej tu rodziny i otaczające go pola.
Idąc przez następne 2 kilometry, powoli wznoszącą się ścieżką, dochodzimy do obozu (4500 m n.p.m.) leżącego pod przełęczą Ganda La. Ze względu na wysokość, na której jesteśmy, noce bywają tu zimne. Temperatura nocą często wacha się pomiędzy 00C a 4-50C.
Dzień 10: BAZA POD PRZEŁĘCZĄ GANDA LA – SKYU
czas wędrówki: ok. 7 - 8 godzin, ok. 16 km, 430 m podejścia, 1220 m zejścia
Wyposażeni w pakiety obiadowe rozpoczynamy podejście na przełęcz Ganda La (4930 m n.p.m.). Godzinna lub półtoragodzinna wędrówka (w zależności od tempa, ilości przystanków, by zrobić zdjęcie lub też po prostu przyjrzeć się górom) z bazy do przełęczy nie jest wyczerpująca. Szlak wiedzie stromo pod górę, w połowie podejścia zaczyna „zygzakować” i wyprowadza nas na przełęcz, na której zarówno widoki jak i mała ilość tlenu w powietrzu zapierają dech w piersiach. Ukryci przed wiatrem za murkiem mani, wsłuchani w łopot rozpiętych flag modlitewnych, odpoczywamy i podziwiamy krajobraz rozciągający się pomiędzy pasmem Stok przez które wędrujemy, a widniejącymi w oddali przed nami popielato-beżowymi górami Zanskaru. W dole rozciąga się wąska dolina Shingo (Szingo), gdzieniegdzie upstrzona zielenią. Do tej doliny schodzimy kierując się do Skyu (Skju). Z przełęczy szlak przez około półtora kilometra biegnie ostro w dół. Potem ścieżka biegnie już delikatniej. Po przejściu około pięciu i pół kilometra (licząc od przełęczy) docieramy do wioski Shingo (4150 m n.p.m.). Mijamy dwa domy, parę czortenów, murki mani, pola uprawne (ot i cała wioska Shingo) i idziemy dalej, w dół do Skyu - 3710 m n.p.m.
W Skyu, na skrzyżowaniu szlaków prowadzących z Chilling (Czilling) i Rumbak do Markha, na niewielkim wzgórku, stoi 1000-letnia gompa wybudowana przez Rinchen Zangpo, wielkiego tłumacza buddyjskich tekstów sanskryckich na język tybetański. Uważa się, że Zangpo zbudował kilka z najstarszych klasztorów buddyjskich w Himalajach, ale gompa w Skyu jest podobno jedną z najładniejszych jego budowli. Gompa jest niewielka i nie zamieszkują jej mnisi, a klucze do niej znajdują się u osoby prowadzącej namiot restauracyjny położony w pobliżu gompy.
Noc spędzamy w namiotach rozstawionych na jednym z dwu dostępnych pól namiotowych. Pierwszym, bliżej gompy, prawie u jej podnóża lub drugim położonym jakieś 100 – 200 metrów dalej.
Niezaprzeczalną atrakcją Skyu jest możliwość skorzystania (za dodatkową opłatą na miejscu) z prysznica, z ciepłą wodą, podgrzewaną przez baterie słoneczne. Jest to jedyna miejscowość na całej trasie gdzie dostępne jest tego rodzaju urządzenie.
Dzień 11: SKYU – MARKHA
czas wędrówki: około 8 - 9 godzin, około 19 km, 140 m podejścia
Wypoczęci, należycie odświeżeni, z nieodłącznymi pakietami obiadowymi wyruszamy po śniadaniu na szlak.
Ten dzień, mimo malowniczych widoków, dla niektórych jest nużący ze względu na długą wędrówkę. Ścieżka prowadząca ze Skyu do wioski Markha biegnie po lewym zboczu doliny. Wioska Skyu (małe domki rozrzucone tu i ówdzie) rozciąga się przez około półtora kilometra wzdłuż szlaku. Dolina wije się zakrętami. Gdzie niegdzie zielenią się pola jęczmienia lub zagajniki rokitnika. Widok jest spektakularny : zapierające dech w piersiach kształty i kolory skalnych wzgórz „malowanych chmurami” kontrastują z zielenią na dnie doliny i stalowo-szarą wodą rzeki Markha biegnącą zakolami po dnie. Szlak prawie niezauważalnie powoli pnie się coraz wyżej.
Wędrujemy podziwiając urodę doliny, przystajemy niezliczoną ilość razy, by nacieszyć oczy widokami. Mijamy wioski Nagdi, Sara, Chalak (Czalak) wykorzystywane przez mieszkańców głównie w okresie zimowym, kolejne czorteny i murki mani.
Dochodzimy do wioski Markha (3850 m n.p.m.). Jest tu niszczejąca, zrujnowana cytadela i stara, 400-letnia gompa. Obie budowle stoją po lewej stronie rzeki na wzniesieniu, które dzieli wioskę na dwie części. Gompa została zbudowana przez Kushok Tsering Palden, księcia który został mnichem. W świątyni obok statuetek przedstawiających Guru Padmasambhawę i Stagtsangraspę (założyciela klasztoru Hemis) stoi także jego posążek.
Obozujemy na jednym z pól namiotowych które znajdują się przed wzniesieniem dzielącym wioskę.
Dzień 12: MARKHA – THACHUNGTSE
czas wędrówki: około 6 godzin, około 12,5 km, 450 m podejścia
Uwaga ! Ten dzień, a także następny, uważane są za najbardziej malownicze podczas całego trekkingu.
Dzisiejszy dzień to stosunkowo dużo podchodzenia i schodzenia, jednak bez pokonywania dużych wysokości bezwzględnych. Dziś także kilkakrotnie przekraczamy rzekę w bród.
Szlak prowadzący z Markha do Thachungtse (Taczungce) biegnie lewą stroną rzeki. Prowadzi przez wzniesienie, pomiędzy rozsypującym się fortem a gompą, dalej przez wioskę i opuszcza ją wciąż trzymając się lewej strony. Przez następne dwa i pół kilometra dolina stopniowo zwęża się, a my dochodzimy do miejsca w którym przekraczamy rzekę w bród. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczną iglicę skalną znajdującą się przed nami. Po około pięciuset metrach ponownie forsujemy rzekę i wkrótce dochodzimy do miejsca oznakowanego czortenami, rogami jaków i nahurów. Powyżej nas, na wysokim klifie znajduje się gompa Techa (Tecza). Jedyny mnich zamieszkujący gompę utrzymywany jest przez wieśniaków z Umlung, wioski znajdującej się półtora kilometra dalej. Idąc dalej warto obrócić się, spojrzeć jeszcze raz na gompę i docenić jej architekturę. Ścieżka przed nami wije się przez krzewy rokitnika, bardzo podobne do krzewów wierzby. W miarę zbliżania się do Umlung krzewy przerzedzają się. Dochodzimy do wioski położonej na wysokości 3900 m n.p.m. (4,8 km od Markha). Umlung to trzy domy leżące po lewej stronie szlaku. Idziemy dalej, szlak powoli wznosi się, a dolina zwęża. Niecały kilometr za wioską rozpościera się pierwszy widok na Kang Yaze (Kang Yatse). Szczyt pozostaje widoczny przez następne dwa i pół kilometra szlaku, do momentu gdy dochodzimy do pól wioski Da-amo. Wtedy powoli chowa się za pasmo górskie nazywane Hankar. Ponownie Kang Yaze wyłania się przed nami gdy jesteśmy już w wiosce Hankar (3935 m n.p.m., 9 km od wioski Markha). Znajduje się tu kilka murków mani, czortenów i około 15 - 16 domów. Przechodzimy przez wioskę oraz pola leżące za nią i dochodzimy do rzeki Nimaling Chu ( Nimaling Czu). Idziemy w górę rzeki a szlak zagłębia się w wąski kanion. Pniemy się w górę zostawiając Nimaling Chu w dole, by wkrótce znowu dojść do poziomu rzeki. Przechodzimy przez most i parę minut później docieramy do pola namiotowego w Thachungtse – 4300 m n.p.m.
Thachungtse to pastwiska i miejsce, w którym pasterze z Hankar mieszkają latem w czasie wypasu bydła. W czasie sezonu wędrówek, ustawione są tu „na stałe” namioty pełniące rolę baru - restauracji, przykryte charakterystyczną białą czaszą spadochronu.
Dzień 13: THACHUNGTSE – NIMALING
czas wędrówki: około 2 - 3 godziny, około 3 km, 450 m podejścia
Jest to najprawdopodobniej najprzyjemniejszy dzień podczas całego trekkingu w dolinie Markha. Mimo, że droga wiedzie cały czas pod górę, z każdym krokiem delektujemy się widokami rozpościerającymi się przed naszymi oczami. Po prawej mamy Kang Yaze i przez cały czas wędrówki odnosi się wrażenie, że góra wciąż zmienia kształt. Po przejściu około półtora kilometra pojawiają się murki mani i w chwilę potem dochodzimy do niewielkiego jeziorka, w którego błękitnej wodzie odbija się śnieżna piramida Kang Yaze. Daleko przed nami, po prawej widać przełęcz Kongmaru La, z którą przyjdzie nam się jutro zmierzyć. Za kolejnym pagórkiem pojawia się przed nami płaskowyż Nimaling – 4750 m n.p.m. To szeroki pas zieleni przecięty, biegnącą zakosami, rzeką Nimaling Chu. Za dnia jest tu z reguły wietrznie, ale słonecznie. Nocą napastliwie zimno. Po kolacji, ubrani w najcieplejsze rzeczy jakie mamy, wskakujemy w śpiwory i usiłujemy zasnąć.
Dzień 14: NIMALING – CHUSKYURMO
czas wędrówki: około 5 - 6 godzin, około 9 km, 450 m podejścia, 1000 m zejścia
Z nieodłącznymi pakietami obiadowymi opuszczamy obóz, przechodzimy przez most (nasz obóz położony jest blisko drewnianego mostu prowadzącego na lewą stronę rzeki), mijamy kamienne domy pasterzy i zaczynamy piąć się w górę. Szlak na przełęcz Kongmaru La (5200 m n.p.m.) zaczyna piąć się w górę zaraz po minięciu domów pasterzy. Po pokonaniu ok. 150 m wysokości bezwzględnej dochodzimy do swego rodzaju płaskowyżu. Dochodząc do jego końca szlak robi się stromy, zygzakuje i w końcu doprowadza nas do przełęczy. Widać stąd odległe szczyty Zanskaru leżące za Kang Yaze, a także masyw Nun Kun - 7135 m n.p.m.
Zejście z przełęczy jest bardzo strome. Szlak ostro opada w dół na przestrzeni około jednego kilometra. Dalej biegnie łagodniej, by po jakimś czasie znowu gwałtownie poprowadzić nas w dół. Skały wokół nas mają zielony, morski kolor. Ścieżka biegnie wzdłuż strumienia, który z upływem czasu powoli zamienia się w rzekę. Wędrujemy raz lewą, raz prawą stroną, wreszcie po przejściu ośmiu kilometrów od przełęczy, dochodzimy do Chuskyurmo (Czuskjurmo) położonego na wysokości 4200 m n.p.m. Nazwa miejsca pochodzi od źródła, znajdującego się po drugiej stronie rzeki, z którego sączy się słona woda (skyarmo oznacza kwaśną wodę).
Dzień 15: CHUSKYURMO – SHANG SUMDO – LEH
czas wędrówki: około 3 – 3,5 godziny, około 7 km, 390 m zejścia
Po śniadaniu ruszamy do wioski Shang Sumdo (Szang Sumdo). Przez cały czas szlak biegnie z biegiem rzeki po jej lewej stronie. Po przejściu jednego kilometra mijamy wioskę Chogdo (Czogdo) - 4000 m n.p.m. Ścieżka to wznosi się to opada. Stoki górskie mają tu barwę czekoladowego brązu, z gdzie niegdzie prześwitującymi zielonymi lub szarymi plamami. Po kolejnych sześciu kilometrach dochodzimy do Shang Sumdo – 3810 m n.p.m., gdzie czekają na nas samochody, którymi jedziemy do Leh.
Po południu czas wolny na zakup ostatnich pamiątek, spacer po miasteczku lub odpoczynek.
Dzień 16: LEH – DELHI
Po śniadaniu przejazd na lotnisko i przelot do Delhi. Po przylocie przejazd do centrum Starego Delhi. Zwiedzenie Meczetu Piątkowego, przejażdżka rikszami. W godzinach wieczornych przejazd na międzynarodowe lotnisko i odprawa na lot do Warszawy. Przelot przez jeden z europejskich portów lotniczych.
Dzień 17: DELHI – WARSZAWA
Przylot do Warszawy w godzinach przedpołudniowych.